„Być obok w chwili narodzin” - rozmowa z Karoliną Widawską, położną nominowaną w konkursie „Położna na Medal”
2026-03-16Karolina Widawska, położna Oddziału Położniczo-Ginekologicznego Zagłębiowskiego Centrum Onkologii Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, znalazła się w gronie trzech najlepszych położnych w województwie śląskim w konkursie „Położna na Medal”. W swojej pracy towarzyszy kobietom w jednym z najważniejszych momentów ich życia - narodzinach dziecka. W rozmowie opowiada o tym, co skłoniło ją do wyboru tego zawodu, jakie chwile w pracy położnej są najbardziej poruszające oraz czym jest dla niej relacja z rodzącą kobietą. Mówi także o tym, co oznacza dla niej to wyjątkowe wyróżnienie.
Dlaczego zdecydowała się Pani zostać położną i co najbardziej lubi Pani w swojej pracy?
Wybrałam zawód położnej, bo chciałam towarzyszyć kobietom w jednym z najważniejszych momentów ich życia. To praca, która uczy pokory, cierpliwości i ogromnej wrażliwości. Najbardziej lubię to, że mogę być dla kogoś wsparciem – czasem słowem, czasem dotykiem, czasem po prostu obecnością. Każdy poród jest inny, ale każdy niesie ze sobą tę samą prawdę: że siła kobiety jest czymś niezwykłym. Patrząc, jak rodzi się nowe życie, czuję wdzięczność, że mogę być częścią tej drogi.
Co sprawia Pani największą satysfakcję w codziennej pracy z przyszłymi mamami?
Największą satysfakcję daje mi to, że każdego dnia mogę być obok kobiet w jednym z najbardziej poruszających momentów ich życia – w czasie, kiedy rodzi się nie tylko dziecko, ale także ich własna siła, odwaga i wiara w siebie. A ja mogę być kimś, kto pomaga jej przejść przez ten czas z czułością i pewnością, że nie jest sama. To daje mi poczucie sensu, którego nie dałaby mi żadna inna praca.
Jakie momenty z pracy położnej są dla Pani najbardziej wzruszające lub wyjątkowe?
Najbardziej wyjątkowe i wzruszające momenty w pracy położnej to te, w których widać, jak rodzi się nie tylko dziecko, ale cała nowa historia. Pierwszy płacz dziecka ten dźwięk, który w jednej sekundzie zmienia wszystko. Cisza sali porodowej zamienia się w życie. To moment, który za każdym razem ściska serce tak samo mocno, kiedy czuję, że moja obecność daje jej siłę, spokój i poczucie bezpieczeństwa. To niezwykle poruszające widzieć, jak kobieta odnajduje w sobie siłę, o której wcześniej nie wiedziała.
Jak według Pani wygląda dobra relacja między położną a pacjentką podczas porodu i opieki okołoporodowej?
Dobra relacja między położną a rodzącą to przede wszystkim zaufanie, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ważna jest ciepła komunikacja, tłumaczenie tego, co się dzieje, oraz obecność, która daje siłę w najtrudniejszych chwilach. To więź oparta na zaufaniu. Położna staje się wtedy kimś więcej niż osobą wykonującą swoją pracę. A kobieta, czując to wszystko, może rodzić nie w lęku, ale w poczuciu, że nie jest sama.
Co dla Pani osobiście oznacza znalezienie się w gronie najlepszych położnych w województwie śląskim w konkursie „Położna na Medal”?
Znalezienie się w gronie najlepszych położnych w województwie śląskim to dla mnie przede wszystkim głębokie wzruszenie i poczucie, że to, co robię każdego dnia, naprawdę ma znaczenie. To dowód, że kobiety, którym towarzyszyłam, poczuły się przy mnie bezpieczne, zaopiekowane. Ich głosy są dla mnie największym wyróżnieniem. To potwierdzenie, że moja praca została zauważona i doceniona i że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być.
 (1).jpg)